Co odbiera nam wewnętrzną moc?

Polub nas na Facebooku

Wewnętrzna moc – to ona napędza nas do działania, wspiera w podejmowaniu wyzwań i wychodzeniu
ze strefy komfortu. Wewnętrzna moc to składowa wiary w siebie, zaufania, poczucia własnej wartości
i samoakceptacji. Gdy ją odczuwamy, możemy przysłowiowe góry przenosić. Warto o nią dbać każdego dnia, pielęgnować i jednocześnie być świadomą, jak można samej sobie zaszkodzić.

163H_m1

 

Sprawdź, co może odbierać Ci wewnętrzną moc.

 

  1. Niedokończone sprawy

Są one bardzo obciążające psychicznie (pewnie nie raz czułaś ciężar na swoich barkach) i często – na nasze własne życzenie – wloką się w nieskończoność. Zabierają nam energię i powodują, że nie ma już miejsca na to, co pozytywne. Powodują obniżenie nastroju, samooceny, zachwianie wiary w siebie.

Jak sobie z tym poradzić? Poza oczywistym wręcz spisaniem wszystkiego, pomóc może technika, na którą wpadła jedna z moich klientek. Co czwartek robi sobie „dzień trudnych/zaległych spraw”. To tylko jeden dzień, po którym już jest piątek i czas na świętowanie. U Niej to bardzo dobrze działa. A Tobie jak podoba się taki pomysł?

  1. Niedotrzymywanie zobowiązań (szczególnie danych samej sobie)

Na przykład umówiłaś się ze sobą, że w tym tygodniu coś zrobisz – przypuśćmy, że zaczniesz biegać.
Na skutek rożnych wydarzeń (bardzo często wymówek) nie zrobiłaś tego, co zaplanowałaś. I niby nic się nie stało, a jednak boli. Bo miało być tak pięknie, miałaś włożyć swój ulubiony strój (może nawet kupiłaś go specjalnie na tę okazję), miałaś już teraz zadbać bardziej o kondycję i ciało….a znów się nie udało. Jeśli dodatkowo karcisz siebie i wyrzucasz, że przecież miałaś to zrobić, a skoro nie zrobiłaś to….i tu się pojawiają nieprzyjemne epitety, to odbierasz sobie mnóstwo energii. Co bardzo ważne, zawodzisz samą siebie. Przypuszczalnie nie po raz pierwszy. W konsekwencji ufasz sobie coraz mniej, bo czymże jest dla Ciebie dane sobie słowo?

Co możesz z tym zrobić? Zacznij mierzyć siły na zamiary. Stawiaj przed sobą realne dla Ciebie cele, a jeśli już coś sobie postanowisz, spróbuj zrobić wszystko, by wytrwać w swoim postanowieniu. Nie odpuszczaj zbyt łatwo. Popracuj nad wytrwałością – ona zaprocentuje w każdym obszarze Twojego życia.

  1. Toksyczne relacje

Mam tu na myśli relacje, które wywołują więcej negatywnych niż pozytywnych emocji. Relacje, w których ludzie nie traktują siebie z szacunkiem, w których komunikacja opiera się na oskarżaniu, udowadnianiu swojej wyższości, obrażaniu, czy wywoływaniu poczucia winy u drugiej osoby. To relacja, która wypompowuje od wewnątrz, a po spotkaniu brakuje energii. Czujemy się wykorzystane, zmanipulowane
i stłamszone.

Wyjście z takiej relacji nie jest łatwe, aczkolwiek możliwe. Pierwszy krok to oczywiście uświadomienie sobie toksyczności relacji. Jeśli mimo wszystko ta druga osoba jest dla Ciebie ważna, rozważ rozmowę z nią i przekaż swoje spostrzeżenia. Zapytaj o jej odbiór sytuacji. Wspólnie zastanówcie się, co każdy z Was może zmienić w swoim podejściu i zachowaniu.

 

  1. Złość

Jeśli dajemy się jej ponieść, może zmienić się w furię i wówczas tracimy nad sobą kontrolę. Po czasie zazwyczaj bardzo tego żałujemy i mamy wyrzuty sumienia. Czasem potrafi to w nas długo siedzieć
i „dokuczać”. Z kolei, jeśli będziemy ją tłumić w sobie, może mocno zakłócić pracę wątroby i przyczyniać się do chorób.

Zdaniem Ewy Dobek, autorki książki „5 przemian w kuchni i życiu” można okiełznać złość ruchem. Tylko
on jest w stanie przywrócić prawidłowy przepływ energii. Bezpieczne rozładowanie złości może nam dać
np. taniec, śpiew, malowanie dłońmi, aerobik, tai-chi, joga itp. Ruch nie tylko uspokaja emocje, dodaje również siły, energii i powoduje przypływ endorfin.

  1. Negatywne myślenie

To, co pochłania nasze myśli, kontroluje jednocześnie nasze życie. Jeśli koncentrujemy się na tym, co nieprzyjemne, myślimy źle o swoim życiu, to wbrew pozorom dostajemy tego więcej. Podświadomość bowiem nie odróżnia pozytywów i negatywów. Ona słucha. Mówisz do siebie: „mam trudne życie”, więc podświadomość robi wszystko, byś miała rację. Mówisz: „jestem beznadziejna” i dostajesz w „prezencie” sytuację, która to udowodni. Zastanów się przez chwilę – po co Ci takie negatywne myślenie? Chce Ci się zrobić coś więcej, zmienić, gdy myślisz źle?

Już od dziś zacznij szukać pozytywów, „pobaw się” w detektywa, który z wyczuloną dokładnością wyszukuje wszystkiego, co zdarza Ci się pięknego. Zapisuj te myśli i czytaj jak najczęściej.

  1. Zazdrość

Z kiedy doświadczamy tego stanu? Gdy porównujemy się z innymi i dostrzegamy własne braki.

O tym, jak się porównywać możesz przeczytać w moim artykule „Jak i z kim się porównywać” (www.grzecznadziewczynka.pl/jak-i-z-kim-sie-porownywac)

 Rozpamiętywanie popełnionych błędów

Przypuszczalnie każdy człowiek kiedyś popełnił błąd, to jest normalne, dzięki tym błędom najwięcej się uczymy i poznajemy siebie. Tylko, że przetwarzanie ich bez przerwy w głowie nie sprawi, że wymażemy je ze swojej przeszłości.

Zamiast rozpamiętywać to, z czego nie jesteś dumna, zastanów się, jakie wnioski wyciągasz, co możesz zrobić inaczej, jeśli kiedyś doświadczysz podobnej sytuacji. Pomyśl też, co popełnienie tych błędów Ci dało dobrego.

  1. Koncentrowanie się na przeszłości

Przeszłość już była, zakończyła się z dniem wczorajszym, a nawet tuż przed chwilą. Nie da jej się zmienić. Natomiast to, co da się zmienić, dzieje się teraz i w przyszłości. Każda chwila, którą poświęcamy na to, co już minęło, odciąga nas od tego, co się obecnie dzieje.

Rozejrzyj się, co obecnie dzieje się w Twoim życiu i co chcesz, by się działo. Jak możesz zrealizować to, co chcesz? Czego od siebie potrzebujesz, by to było możliwe?

  1. Kłamanie

Wydarzyło się coś, czego byśmy nie chcieli lub zachowaliśmy się inaczej, niż chcieliśmy. Opowiadając innym podkoloryzowaną wersję wydarzenia pokazujemy siebie w lepszym świetle i podbudowujemy swój wizerunek. Tylko, że to działa na krótką metę. Dlaczego? Wyobraź sobie, co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw.

Rozwiązanie w tej sytuacji jest jedno: niezależnie od sytuacji mów prawdę. Ona jest właściwsza, niż najlepsze kłamstwo. I nie będziesz też musiała wiecznie się pilnować i pamiętać opowiedzianej nieprawdziwej wersji. Tylko zrób to w delikatny, empatyczny sposób, uszanuj uczucia drugiej osoby.

  1. Krytykowanie siebie

Bycie ambitną to w dzisiejszych czasach prawdziwa zaleta. Problem pojawia się wówczas, gdy stawiamy sobie cele w znacznym stopniu przekraczające nasze możliwości. Przy nawet drobnym potknięciu stajemy się wobec siebie surowi, karcimy za zachowania lub działania. To trochę tak, jakbyśmy bili się od wewnątrz.

W tej sytuacji pomaga praca nad większą wyrozumiałością, nad zrozumieniem własnych błędów, nad wybaczeniem sobie niedoskonałości.

http://grzecznadziewczynka.pl/

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGrypa czy przeziębienie?
Następny artykułCierpliwość się przydaje
Marta Jagodzińska
Doradca Rozwoju Kobiet, Coach (ICF ACC), z wykształcenia psycholog. Od 5 lat pomaga kobietom pozbyć się syndromu "grzecznej dziewczynki", bycia wiecznie miłą i taką, której podejście do siebie i zachowanie zależy od opinii innych. Uczy je, jak przestać porównywać się z innymi (w poszukiwaniu własnych niedoskonałości), radzić sobie z krytyką, perfekcjonizmem, poczuciem winy oraz asertywną odmową. Wspólnie z klientkami wypracowują naturalną pewność siebie, opartą na solidnych podstawach – poczuciu własnej wartości, zaufaniu do siebie i ugruntowanej samoocenie. www.grzecznadziewczynka.pl