Żywy dawca nerki – Oddaję, bo kocham.

Polub nas na Facebooku

2033186-operacja-chirurg-300-227Świadomość Polaków dotycząca dawstwa organów jest niska, podkreślali uczestnicy drugiego sympozjum naukowo-szkoleniowego Żywy Dawca Nerki. Z drugiej strony notowana jest rosnąca liczba przeszczepów. Niejasność wycen procedur transplantologicznych, a także zakup przez szpitale leków immunosupresyjnych dokonywany wg kryterium ceny, to niektóre z trudnych tematów poruszanych podczas spotkania.

Prof. Andrzej Chmura, gospodarz II Sympozjum Żywy Dawca Nerki, konsultant regionalny Mazowsza w dziedzinie transplantologii:

– Nie wszyscy wiedzą, że można oddać nerkę i nadal być zdrowym, nie przeszkadza to w realizacji swoich założeń. Przekonywał o tym wielokrotnie w swoich wystąpieniach pan Przemysław Saleta. Ulga, jaką odczuł, polepszając warunki życia swojej córki, była tak ogromna, że on cały czas traktuje sytuację, która jest teraz, jak święto.

Przemysław Saleta, bokser, 5 lat temu oddał córce nerkę:

– Moje życie po oddaniu nerki w ogóle się nie zmieniło, prowadzę ten sam styl życia, robię to, co robiłem.

Nicole Saleta, 5 lat po przeszczepie nerki:

– Teraz mam więcej czasu dla siebie, mam czas na naukę, której przedtem prawie w ogóle nie miałam, mogę się spotykać ze znajomymi, mogę normalnie wyjechać na wakacje.

Przemysław Saleta:

– Życie mojego dziecka wróciło do normalności, co jest ogromną wartością samą w sobie. A dodatkowo pomogłem też sobie i wszystkim najbliższym Nicole, bo konieczność dializ i choroba dziecka to jest obciążenie dla wszystkich. I psychiczne, i logistyczne, bo w czasie dializ dziecko nigdzie nie może wyjeżdżać, ani na wakacje, ani na weekendy, więc członkowie rodziny też są uziemieni.

Prof. Andrzej Chmura:

– Biorąc pod uwagę sytuacje ekonomiczną, sytuację edukacyjną naszego społeczeństwa, z naszą transplantologią jest całkiem nieźle. W tej chwili wychodzimy na prostą, osiągniemy w tym roku prawdopodobnie więcej niż w najlepszym, 2005 roku. Mam nadzieje, że ta tendencja wzrostowa będzie utrzymana.

Prof. Magdalena Durlik konsultant regionalny Mazowsza w dziedzinie nefrologii:

– Pracy wymaga kompleksowa opieka nad naszym pacjentem, co oznacza monitorowanie czynności przeszczepu, monitorowanie leczenia immunosupresyjnego, wczesne wykrywanie i leczenie powikłań, zapobieganie tym powikłaniom, no i edukacja pacjenta. Nasz pacjent musi rozumieć, że powinien przyjmować leki codzienne, powinien zmienić styl życia, dbać o dietę, wałczyć z otyłością. To nie jest tylko nasze działanie, to również edukacja, współpraca z pacjentem.

Dr n. med. Wojciech Matusewicz, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych:

– Współczesna transplantologia bez leków immunosupresyjnych, szalenie innowacyjnych i coraz lepszych, nie osiągałaby tak znakomitych efektów. Mamy w zasadzie wszystkie leki refundowane. Faktem jest, że niestety do niektórych leków jest mniejsza albo większa dopłata.

Igor Radziewicz-Winnicki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia:

– Transplantologia jest też obszarem dobrych inwestycji w zdrowie ludzi.

Prof. Artur Kwiatkowski, koordynator programu Żywy Dawca Nerki:

– Głównym założeniem „Narodowego programu rozwoju medycyny transplantacyjnej” jest wzrost liczby przeszczepień nerki od żywego dawcy. Zgodnie z tym w roku 2012 powinniśmy przeszczepić 500 % tego, co przeszczepiliśmy w roku 2009. To było ok. 115 przeszczepień w skali roku. Program realizowany jest przede wszystkim poprzez promocję i edukację skierowaną do personelu stacji dializ, do chorych z niewydolnością nerek i do ich rodzin.

Aleksandra Tomaszek, koordynator transplantacyjny, Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus:

– Do naszego punktu konsultacyjnego może przyjść każdy, kto chce uzyskać informację, na czym polega przeszczepienie od dawcy żywego. Prawo polskie mówi, że może to być przeszczepienie od dawcy spokrewnionego genetycznie lub emocjonalnie. Nie ma możliwości altruistycznego oddania nerki. Czasami mam pytania od ludzi, którzy chcą komuś oddać nerkę – w polskich realiach jest to niemożliwe i niedopuszczalne.

Prof. Andrzej Chmura:

– Jestem zadowolony, że powstała zinstytucjonalizowana forma pomocy polskiej transplantologii pod auspicjami Ministerstwa Zdrowia, że zostały wygenerowane pieniądze i tak jak kiedyś, w końcu lat 80., Hiszpania, która była na końcu Europy, teraz uczy innych w jaki usposób uzyskać takie wyniki, jak oni mają, a są najlepsi w Europie, to mam nadzieje, że my, drobniejszymi może krokami, podążymy w tym kierunku, i że Polska stanie się silnym ośrodkiem transplantacyjnym.

foto. i info.: materiały prasowe