Polub nas na Facebooku

Co roku w ciepłe dni marzysz o tym, by założyć krótką spódniczkę lub szorty, ale powstrzymują cię widoczne na nogach niedoskonałości? Nie jesteś sama – według badań aż 72% Polek skarży się na dolegliwości związane z niewydolnością żył kończyn dolnych, w tym żylaki. Nie znaczy to jednak, że jesteś skazana na noszenie ubrań o długości maxi. Obecnie dzięki nowoczesnym zabiegom o piękno swoich nóg, ale i zdrowie można zadbać w zaledwie 15 minut. Leczenie warto zaplanować właśnie teraz, w sezonie jesienno-zimowym. Dobrze też poznać przyczynę problemu, by zmniejszyć ryzyko, że powróci.

 

fot.: Pete Bellis, unsplash.com
fot.: Pete Bellis, unsplash.com

Gdy krew nie krąży tak, jak powinna

Na początek krótka powtórka z biologii. Wszyscy wiemy, że krew krąży po naszym organizmie w zamkniętym systemie – serce pompuje ją tętnicami, a te rozprowadzają ją do poszczególnych tkanek. Droga powrotna jest trudniejsza – w żyłach krew porusza się z mniejszym ciśnieniem, a dodatkowo odpływając z nóg musi zmierzyć się z siłą grawitacji. Dla naszego ciała jest to wyzwaniem, ale radzi sobie ono z tym zadaniem świetnie – pod warunkiem, że ściany naczyń krwionośnych mają odpowiednią elastyczność, a zastawki są sprawne i nie dopuszczają do cofania się krwi. Dodatkowym wsparciem jest też tak zwana pompa mięśniowa, czyli po prostu mięśnie naszych nóg. Tak proces ten wygląda, gdy wszystkie uczestniczące w nim elementy pracują prawidłowo. – Jeśli jednak przykładowo zastawka zostaje uszkodzona bądź staje się nieszczelna, krew zaczyna się cofać i gromadzić w żyłach, naciskając na ich ściany. W efekcie naczynia krwionośne się rozszerzają, co finalnie skutkuje pojawieniem się żylaków – tłumaczy prof. Maciej Kielar, chirurg, flebolog ze Szpitala Medicover. Dlaczego jednak tego rodzaju zaburzenia występują?

 

Winne geny i brak ruchu

Przyczyną niewydolności żył kończyn dolnych mogą być uwarunkowania genetyczne – zastawka może być na przykład nieprawidłowo zbudowana, co utrudnia jej pełnienie swoich funkcji – wskazuje prof. Maciej Kielar ze Szpitala Medicover. – Do powstawania żylaków często przyczyniamy się jednak my sami – dodaje. Prawidłowe działanie wspomnianej wcześniej pompy mięśniowej wymaga bowiem rytmicznego kurczenia się mięśni nóg, a to dzieje się przede wszystkim wtedy, gdy chodzimy czy biegamy. – Jeśli prowadzimy głównie siedzący albo stojący tryb życia i mało się ruszamy, mięśnie stóp i łydek przez znaczną część dnia pozostają w bezruchu, przez co krwi dużo trudniej jest pokonać grawitację i krążyć prawidłowo. Brak aktywności fizycznej sprzyja też przybieraniu na wadze, a zbędne kilogramy zwiększają obciążenie nóg – mówi prof. Maciej Kielar. Prawidłowe krążenie mogą zaburzać również gorące kąpiele, częste korzystanie z sauny, noszenie ciasnych ubrań, palenie papierosów i spożywanie alkoholu. Do powstawania żylaków przyczynia się także przebyta ciąża, dźwiganie dużych ciężarów, niektóre choroby, na przykład cukrzyca czy dolegliwości, które wiążą się z unieruchomieniem.