Polub nas na Facebooku

Wśród przyszłych mam krąży wiele sprzecznych opinii na temat wpływu zabiegów stomatologicznych na ciążę oraz odwrotnie – wpływu ciąży na kondycję jamy ustnej. Wiele z nich odkłada wizytę u stomatologa na okres po porodzie – niesłusznie. Okres oczekiwania na dziecko to właśnie ten moment, kiedy bardziej niż kiedykolwiek warto zatroszczyć się o zdrowie zębów.

Ryan-Franco

  1. Za wszelką cenę należy unikać wykonywania RTG zębów.

Mit. Najbardziej wrażliwy na promieniowanie RTG jest płód podczas pierwszego trymestru, w szczególności między 5. a 9. tygodniem ciąży. Wtedy kształtują się najważniejsze organy wewnętrzne oraz występuje największa wrażliwość płodu na szkodliwe czynniki  zewnętrzne. Choć wielu stomatologów stara się unikać niepotrzebnego naświetlania u ciężarnych, to jednak, gdy jest ono niezbędne w celu postawienia diagnozy, warto je wykonać. Gdy ciąża nie jest zagrożona, rozwija się prawidłowo, a dziecko oraz matka są zdrowe, nie ma przeciwwskazań co do zabiegu. Co więcej, aktualny poziom technologii pozwala na bezpieczniejsze wykonywanie tego typu procedury, niż miało to miejsce w ostatnich dziesięcioleciach.

Dzięki nowoczesnej metodzie RTG, czyli radiowizjografii, dawka promieniowania jest minimalnie inwazyjna. Poza tym badaniu ulega żuchwa, a nie okolice brzucha pacjentki. Również tradycyjne badanie RTG wykonywane są z należytymi środkami bezpieczeństwa, np. brzuch i tarczyca pacjentki osłaniane są specjalnym fartuchem, który stanowi ochronę dla płodu – mówi lek. stom. Joanna Oleksiak z kliniki Stankowscy & Białach Stomatologia w Poznaniu.

Organizacja The American College of Obstetricians and Gynecologists potwierdza, że pojedyncza procedura diagnostyki rentgenowskiej w czasie ciąży nie powoduje szkodliwych skutków dla zdrowia płodu tzn. nie zwiększa ryzyka nieprawidłowości wzrostu płodu ani poronienia.

  1. Nieleczone choroby jamy ustnej mogą stanowić zagrożenie dla życia dziecka.

Fakt. Wszelkie zaniedbania w zakresie zdrowia jamy ustnej ciężarnej mogą odbić się nie tylko na jej zdrowiu, ale przede wszystkim zdrowiu nienarodzonego dziecka. Dlatego jeśli planujemy ciążę, warto wyleczyć odpowiednio wcześniej wszystkie zęby, zaś w trakcie ciąży, szczególnie tej podwyższonego ryzyka – poinformować o swoim stanie stomatologa. Powinien on również mieć wiedzę na temat lekarstw i suplementów, które przyjmujemy w tym okresie.  Kwestię leczenia możemy również skonsultować ze swoim ginekologiem.

Na bezpieczeństwo ciąży wpływa ogólny dobry stan zdrowia pacjentki, a zdrowie jamy ustnej jest jego elementem. Najrozsądniej, by pacjentka wyleczyła wszystkie ubytki przed zajściem w ciążę. Zaniedbania w tym zakresie mogą mieć wpływ nie tylko na zdrowie matki, ale przede wszystkim zdrowie nienarodzonego dziecka. Konsekwencjami nieleczonej próchnicy oraz chorób przyzębia ciężarnej mogą być m.in. przedwczesny poród, stan przedrzucawkowy, niska waga urodzeniowa dziecka i zakażenia wewnątrzmaciczne – mówi stomatolog.

Ponadto, coraz więcej badań wskazuje, że bakterie Streptococcus mutans odpowiedzialne m.in. za próchnicę mogą być dziedziczone z matki na dziecko jeszcze w okresie prenatalnym. Dlatego specjaliści podkreślają znaczenie odpowiedniej higieny jamy ustnej, regularnego usuwania kamienia nazębnego oraz co 3-miesięcznych przeglądów u stomatologa.

  1. Ciężarna nie powinna mieć wykonywanego znieczulenia.

Mit.  Jeśli zachodzi potrzeba leczenia stomatologicznego ciężarnej, to należy to robić. Dotyczy to nie tylko borowania niewielkich ubytków próchniczych, ale również zaawansowanej próchnicy, która może wymagać leczenia kanałowego. W obu przypadkach wskazane jest znieczulenie miejscowe.  Stres i ból, które mogą towarzyszyć pacjentce podczas leczenia kanałowego, często stanowią dużo większe zagrożenie niż samo znieczulenie. – Mimo że leczenie endodontyczne jest bardziej złożonym i inwazyjnym zabiegiem, to nieleczony ubytek stanowi ognisko zapalne w organizmie, które jest potencjalnym zagrożeniem. Ciężarnej pacjentce można podać specjalny rodzaj środka znieczulającego, tzw. znieczulenie czyste, pozbawione noradrenaliny i adrenaliny, składników obkurczających naczynia krwionośne, które mogą być ryzykowne dla dziecka. Takie znieczulenie jest całkowicie bezpieczne dla matki i płodu – zapewnia ekspert.