Polub nas na Facebooku

Nowy sezon ślubny nabiera rozpędu. Niewiele imprez budzi takie emocje, jak ceremonia zaślubin i przyjęcie, którym jest okraszona. Przyjmując kolejne zaproszenie do przyszłej pary młodej, miejmy na uwadze to, o czym warto pamiętać i czego nie robić w trakcie tej wyjątkowej imprezy.

weselicho

1. Czasem warto odmówić

Jeśli otrzymujemy zaproszenie od znajomych, których nie lubimy, nie są nam bliscy czy chociażby sami nie widzielibyśmy ich na swojej liście gości weselnych, można grzecznie odmówić uczestnictwa w imprezie. Nie ma w tym nic złego. Odmowa nic nie kosztuje, a dzięki temu nie będziemy niepotrzebnie doszukiwać się przysłowiowej „dziury w całym” w trakcie zabawy. To dzień pozytywnych emocji! Po co zatem narażać się na spotkanie z kimś, kogo nie lubimy?

  1. Ubierz się wygodnie

Jak to jest, że choć wiele kobiet nie potrafi – a często po prostu nie lubi – chodzić na szpilkach, to przed większym wyjściem kolejny raz budzi się w nich nadzieja, że tym razem z pewnością przetańczą w nich całą noc. Znacie to, prawda? Inwestujemy w kolejne piękne buty wysmuklające nogi, ale gdy tylko młodzi powiedzą sobie „TAK”, marzymy, by zmienić je na ulubione baleriny, bo stopy odmawiają posłuszeństwa. Podobnie jest z bielizną wyszczuplającą. Wciskamy się z nią, ledwo łapiąc oddech. Wyglądamy lepiej, ale jak tu jeść?! Czas z tym skończyć! Nie łudźmy się, że kolejnym razem będzie inaczej. Postawmy na wygodną elegancję i bawmy się wyśmienicie do białego rana!

  1. Nie obgaduj  

Tak, każdy jest inny, każdy ma inny gust. To, że motyw dwóch gołębi na torcie nie przypadł nam do gustu, a fioletowo-brokatowe ozdobne akcenty na stołach nie pasują do naszego kanonu piękna, to nie powód, by szeptem rzucać uszczypliwe komentarze. Prawdopodobnie o takim klimacie imprezy marzyli państwo młodzi, a dzień ten wieńczy ich marzenia. Pamiętajmy, to ICH święto i to oni mają czuć się tego dnia absolutnie wyjątkowo. Uszanujmy to.

  1. Nie komentuj

Punkt czwarty łączy się z trzecim. Wiele razy – choćby w damskiej toalecie – słyszałam szepczące koleżanki: „Ta pani młoda to mogła trochę schudnąć…”, „Wujek Stasiek tańczy fatalnie, a Kaśka to straszne bezguście…!” Tutaj idealnie sprawdza się jedno z moich ulubionych powiedzeń: ściany mają uszy! Tak, tak, mają. Po dwóch kieliszkach szampana możemy nie zauważyć, że ktoś wchodził do kabiny obok i doskonale słyszy nasze pogaduszki, które mogą być dla niego przykre.

A przecież tego nie chcemy, prawda? Nie bądźmy jadowici! Nastawmy się pozytywnie! To normalne, że nie wszystko musi się nam podobać. Naturalnie, że w myślach wystawiamy opinie – to ludzkie, tego się nie przeskoczy. Przemilczmy jednak to, czego mówienie nic dobrego nie wniesie i nic nie zmieni. Skupmy się na tym, co dobre i piękne. Pochwalmy młodych za to, co uważamy za wspaniałe tego wieczoru, a ciocię Zosię pokrzepmy słowami, że wygląda uroczo w swojej kreacji – oczywiście tylko jeśli naprawdę tak właśnie jest.

  1. Nie przejmuj imprezy

Pod tym hasłem rozumiemy wszelkie działania, które mogą odwrócić uwagę od gospodarzy imprezy, czyli np. oświadczyny, świętowanie urodzin czy chociażby oficjalne oznajmienie rodzinie o ciąży. Uszanujmy, że ten czas i okoliczności, są wybrane przez państwa młodych, że to tylko i wyłącznie ich dzień. Nie zakłócajmy go swoimi działaniami, to bez znaczenia, że ich charakter byłby także romantyczny.