Skóra naszą ochroną

Polub nas na Facebooku

SKÓRA JEST NASZĄ TARCZĄ OCHRONNĄ – ODGRADZA ORGANIZM OD SZKODLIWYCH CZYNNIKÓW ZEWNĘTRZNYCH TAKICH JAK WIATR, PROMIENIOWANIE UV, BAKTERIE I WIRUSY, A JEJ GŁÓWNYM ZADANIEM JEST UTRZYMANIE RÓWNOWAGI POMIĘDZY USTROJEM A OTOCZENIEM.
Tekst: Paulina Okoń

385095

Jest żywym organem, który pełni istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu całego organizmu osłaniając znajdujące się pod nią tkanki, stanowi też zaporę chroniącą przed wnikaniem substancji chemicznych i mikroorganizmów oraz przed utratą wody i ważnych dla życia substancji. Pozwala też na utrzymywanie stałej temperatury ciała, jest narządem czucia, regulacji i wydzielania.
U dorosłego człowieka powierzchnia tej tkanki wynosi 1,5-2 metrów kwadratowych, a jej masa stanowi ok. 15% wagi całego ciała. Grubość skóry waha się od 0,1 mm -7 mm. Najgrubsza jest skóra na dłoniach i podeszwach, najcieńsza na powiekach.

Skóra ma budowę warstwową. Składa się z naskórka, skóry właściwej i tkanki podskórnej.

Naskórek, najbardziej wierzchnia warstwa, składa się ze ściśle przylegających do siebie komórek układających się w zachodzące na siebie warstwy. Dzięki takiej budowie naskórek ma możliwość zmiany kształtu np. podczas ruchu. Inną bardzo istotną cechą naskórka jest jego zdolność do ciągłej odnowy. W jego najgłębszej warstwie nieustannie powstają nowe komórki, które stopniowo „przemieszczają się” na zewnątrz. Przemiany, jakie zachodzą w komórce podczas jej biernej wędrówki, czyli wypełnianie się, spłaszczanie i w końcu, obumieranie, noszą nazwę keratynizacji. Cały cykl życia komórki u osób zdrowych trwa średnio 28 dni i ulega spowolnieniu wraz z wiekiem już od około 25 roku życia. Ale nie tylko wiek ma wpływ na metabolizm naskórka, którego stan jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się wewnątrz organizmu. Do czynników tych zaliczymy też stres, przemęczenie, brak dostatecznej ilości substancji odżywczych i wody, zanieczyszczenie środowiska czy zbyt mała ilość snu.

Komórki skóry ludzkiej obumierają, a martwy naskórek ulega złuszczeniu. Na szczęście, nie wszystkie komórki są w tej samej fazie złuszczania, dlatego też mamy suche skórki miejscowo, a nie zrzucamy skóry tak jak wąż. Wiedza dotycząca cyklu życia komórek naskórka jest istotna przy stosowaniu kremów i zabiegów w gabinetach. Efekty stosowania kremów ze składnikami aktywnymi widoczne są na naszej skórze dopiero po około miesiącu, czasem dwóch, kiedy przejdziemy pełen cykl odbudowy skóry. Zabiegi w gabinetach przynoszą najlepsze rezultaty kiedy wykonywane są w seriach, w odstępach około 2 tygodni, kiedy działamy w jednym cyklu odnowy. Oczywiście są substancje, które działają również na martwy już naskórek, żeby ładniej wyglądał. Gdy jednak chcemy aby zabiegi miały przeciwdziałać procesom starzenia, zmianom i problemom skórnym, musimy działać głębiej.

I tu pojawia się pewien paradoks – skóra ma nas chronić, jest barierą pomiędzy szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi a naszym ciałem; nakładając kremy chcemy tę barierę pokonać. W gabinecie kosmetycznym łatwiej wykonać zabiegi o głębszym działaniu, gdyż można za pomocą igieł wprowadzić składniki aktywne do niższych warstw skóry. W kosmetykach stosuje się substancje dobrze penetrujące skórę (kwasy owocowe, gliceryna, NNKT) lub zamyka się je w innych strukturach (np. liposomach) tak, aby przedostał się głębiej.

Kolejną warstwą jest skóra właściwa. To ona odpowiada za elastyczność oraz napięcie skóry – tu znajdują się włókna kolagenu odpowiedzialne za młody wygląd skóry oraz komórki układu odpornościowego. Z wiekiem, ale też pod wpływem czynników zewnętrznych (np. promieniowania UV) stają się kruche, przez co skóra staje się wiotka, cienka i traci elastyczność. To melanina chroni organy wewnętrzne przed uszkodzeniem przez promieniowanie. Skutkiem ubocznym tego procesu jest złocista opalenizna. Najgłębiej znajduje się tkanka podskórna zbudowana przede wszystkim z komórek tłuszczowych o różnej wielkości. Podstawową rolą tkanki podskórnej jest przechowywanie zapasów energii dla organizmu. Działa jak łącznik pomiędzy skórą właściwą a mięśniami i ścięgnami. Chroni organizm przed szokiem termicznymi oraz reguluje i utrzymuje stałą temperaturę ciała. To tutaj powstają problemy z celullitem.

Warto też pamiętać o warstwie hydrolipidowej. Jest to „płaszcz ochronny” naskórka, który zabezpiecza przed wnikaniem bakterii i wirusów oraz chroni skórę przed utratą wody. To właśnie w tym miejscu najczęściej popełniamy błąd podczas codziennej pielęgnacji cery. Skóra, aby była zdrowa, musi swobodnie oddychać – prowadzić wymianę gazową. Jeśli używamy kosmetyków z parafiną lub wazeliną tworzy się na skórze ciągła, nieprzepuszczającą otoczka. Wszystkie produkty przemian zostają zatrzymane i nawarstwiają się na powierzchni skóry, co powoduje zatykanie się ujść gruczołów łojowych oraz powstawanie zaskórników czy zmian ropnych. Kiedy zaś używamy do mycia i oczyszczania twarzy produktów z alkoholem lub SLS-ami i SLAS-ami, zmywamy cały tłuszcz ze skóry, łącznie z warstwą hydrolipidową, co powoduje odwodnienie skóry. Jeśli organizm nie nadąża z odbudową tej warstwy, skórą przesusza się. Dlatego właśnie przy pielęgnacji skóry suchej oprócz nawilżania, należy stosować kosmetyki natłuszczające. Cera tłusta czy łojotokowa, powstaje gdy skóra chroniąc się przed utratą wody nadmiernie produkuje serum, przez co jest mocno natłuszczona, ale cały czas odwodniona. Błędem w pielęgnacji tego rodzaju cery jest ciągłe odtłuszczanie skóry, podczas gdy jej podstawą powinno być nawilżanie kosmetykami o lekkich konsystencjach. Bardzo często po doborze odpowiedniej pielęgnacji, cera wraca do normy.

Skóra to złożony organ, którego podstawową rolą jest stanowienie szczelnej bariery dla drobnoustrojów i innych czynników zewnętrznych, dlatego tak ważne jest świadome wybieranie kosmetyków zawierających składniki aktywne. W składzie specyfików szukajmy olei roślinnych i czystej wody, które działają na kilku poziomach skóry, bo tylko dogłębne działanie kosmetyków może przynieść pożądane efekty.