Polub nas na Facebooku

„Nie mogę tego zrobić”, „to jest zbyt ryzykowne”, „na pewno sobie nie poradzę”, „nie da się tego wykonać” – wiele takich sformułowań powtarzamy sami sobie, kiedy wpadnie nam do głowy chęć podjęcia działania wykraczającego poza codzienny, dobrze nam znany schemat funkcjonowania. Narzekamy i wydaje nam się, że coś jest nie do zniesienia, ale pozostajemy w tym co mamy.

Kace-Rodriguez

Nieprzekraczanie strefy komfortu jest praktycznie jednoznaczne ze zrzeczeniem się życia i rozwoju. Pozostajemy w niej, wegetując, podczas gdy lata mijają, a nasze życie staje się coraz bardziej ubogie. Droga najmniejszego oporu staje się rutyną, bo właśnie po to została zaprojektowana. Tylko wyjątkowe sytuacje wymagają od nas czegoś więcej. I to właśnie wtedy odkrywamy, że możemy zrobić więcej niż nam się wydawało.

Zaskakujące jest to, jak często odkrywamy coś nowego w sobie, kiedy zostaniemy pchnięci do zrobienia czegoś, czego nie mamy w zwyczaju robić. Dochodzimy do sytuacji, gdy decydujemy się realizować cele, o które nie podejrzewamy siebie samych, że damy radę je osiągnąć. W każdym człowieku drzemią zdolności i umiejętności, które tylko czekają, by je odkryć.

Jeżeli już odkryjesz, że brakowało Ci pewności w podejmowaniu decyzji i teraz jesteś zdolny robić więcej rzeczy niż myślałeś, to Twoja pewność siebie wzrasta. Zaczynasz wtedy robić rzeczy, które wcześniej bałeś się spróbować.

Niepewność żywi się właśnie nawykiem niepróbowania. Jeśli przestaniesz rozmyślać, a zamiast tego zaczniesz działać, zdasz sobie szybko sprawę, że możesz dojść znacznie dalej niż sobie to wyobrażasz. I wtedy też będziesz odczuwał większe uznanie dla samego siebie.

Strach tworzy swoje własne błędne koło: jeśli się czegoś boisz, to nie spróbujesz i zostaniesz w miejscu, w którym jesteś. A jeżeli nie spróbujesz, strach będzie się cały czas zwiększał.
Ogólnie rzecz biorąc, strach staje się mniejszy, jeśli tylko idziemy do przodu. Najtrudniej jest zacząć; jeżeli już to zrobisz to zobaczysz jak wiele lęków zniknie.

Nawet niechciana i uciążliwa praca czy też męczący związek – jako że są to rzeczy, z którymi na co dzień mamy do czynienia – mogą leżeć w strefie wygody. I mimo iż dostarczają negatywnych i trudnych emocji, ciężej jest czasami zrezygnować z takiej pracy czy związku, ponieważ już się do nich przyzwyczailiśmy, a zmiana status quo oznaczałaby wyjście poza schemat i wejście w nieznane, zmierzenie się z zupełnie nowym stanem rzeczy, podjęciem ryzyka.

Kurczowe trzymanie się strefy bezpieczeństwa pozbawia nas z cieszenia się wieloma doznaniami, jakie oferuje samo życie.

Ludzie szczęśliwi, poza dostarczaniem sobie znanych przyjemności, nie boją się wychodzić poza sferę, w której czują się bezpiecznie, podejmując się działań związanych z odczuwaniem niepewności i dyskomfortu. Mogą także wprowadzać do swojego życia zmiany dotyczące różnych obszarów życia: relacji, pracy, pasji, podróży, rodziny, zamieszkania i wielu innych.

Skoro zatem wychodzenie poza strefę komfortu rozwija, pomaga znaleźć nowe rozwiązania na dotychczasowe problemy, dostarcza przyjemności oraz sprawia, że zwiększa się poziom szczęścia, to dlaczego przekroczenie tej bariery bywa takie trudne? Bo zmierzenie się z zupełnie nową sytuacją, wiąże się z porzuceniem poczucia stabilności.

Trzeba się wtedy skonfrontować z nowymi bodźcami, z nieznanymi sytuacjami, nowymi ludźmi. To z kolei może rodzić lęk, który jest w stanie skutecznie powstrzymać nas przed podjęciem działania, przed sięgnięciem po to, czego pragniemy. Boimy się cierpienia, jakie może nieść ze sobą opuszczenie bezpiecznej strefy.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzapki z głów
Następny artykułDobry probiotyk, czyli jaki?
Celina Szumska
Coach, Trener i Mediator Stały. Menedżer z wieloletnim doświadczeniem zdobytym na kierowniczych stanowiskach międzynarodowych przedsiębiorstwach (logistyka, finanse, bankowość, sprzedaż). Specjalizuje się w zarządzaniu strategicznym, operacyjnym, przywództwie, efektywności, przedsiębiorczości oraz innowacyjności. Prowadzi coachingi z przedsiębiorcami oraz osobami indywidualnymi, specjalizując się w coachingu menedżerskim, życia i rodzicielskim. Pomaga w odkryciu i przezwyciężeniu barier utrudniających realizację założonych celów w dziedzinach związanych z kompetencjami miękkimi, pracą z emocjami, wartościami i biznesem. Wspiera w systemowych procesach zmiany i reorganizacji firm, rozwija kadrę menedżerską w obszarze zarządzania przez cele, komunikacji, sprzedaży. Prowadzi business i executive coaching dla członków zarządu, kadry menedżerskiej, specjalistów i ekspertów. Opracowuje, przygotowuje i wdraża programy tworzenia kultur organizacyjnych opartych na coachingu i mentoringu. Jest propagatorką rozwoju osobistego młodzieży licealnej i studenckiej. Jako Mediator Stały pomaga w znalezieniu rozwiązań dotyczących konfliktów w sferze prawa cywilnego, rodzinnego i gospodarczego.