Na pokuszenie

Polub nas na Facebooku

Duże, zmysłowe usta – to mężczyźni lubią najbardziej. Zresztą nie tylko oni – nam samym też się podobają. Coraz chętniej decydujemy się więc na zabiegi poprawiające ich kształt lub rozmiar.
Tekst: Agnieszka Kugiel

usta

Każde usta są wyjątkowe. Wymagają innego modelowania, odpowiedniego podkreślenia. Wprawna ręka doświadczonego lekarza może spełnić najbardziej wyszukane oczekiwania. Joanna Hesse-Kowalczyk, dermatolog, lekarz medycyny estetycznej, specjalista gabinetów dermatologii estetycznej Juwena odpowiada na pytania dotyczące upiększania ust.

Agnieszka Kugiel: Czy usta można tylko powiększyć czy również zmienić ich kształt? W jakim stopniu?
Joanna Hesse-Kowalczyk: Najlepiej naturalnym. Jeżeli z różnych względów usta są asymetryczne czy nierówne, korygujemy te różnice. Możemy usta powiększyć, ale osobiście odradzam pacjentkom wielkie zmiany. Nie powinno się ust w rozmiarze SX nagle powiększać do rozmiaru L. Terapia powinna być zawsze dopasowana do twarzy tak, aby efekt zabiegu był naturalny, a usta dodawały uroku. Mamy okazję czasem oglądać kobiety, które przesadnie powiększyły usta i choć są one nawet ładne same w sobie, to nie współgrają z rysami twarzy. Natomiast warto pamiętać, że największą zaletą kwasu hialuronowego jest głębokie nawilżenie czerwieni wargowej, niezależnie od tego, jaki efekt końcowy uzyskamy w wyglądzie ust.

A.K.: Po zabiegu zmienia się kolor, usta stają się bardziej czerwone?
J.HK.: Najbardziej lubię je określać słowem „malinowe”. Zresztą tak też najczęściej oceniały je beneficjentki projektu Pierwsze Usta by StylAge. Panie kojarzyły „nowe” usta ze świeżymi malinami, truskawkami. Nie dość, że usta nabierają intensywniejszego koloru, to również stają się gładsze, jędrniejsze, bardziej nawilżone.

A.K.: Powiększenie ust odmładza twarz?
J.HK.: Zdecydowanie. Są badania mówiące o tym, że to właśnie wielkość ust świadczy o młodości, a nie gładkość skóry. Piękne, pełne usta odejmują lat, ale zawsze warto patrzeć na swoją urodę i jej pielęgnację w sposób kompleksowy.

A.K.: Efekty zabiegu powiększania i modelowania ust są odwracalne? Przecież kwas hialuronowy, w zależności od preparatu, utrzymuje się do kilku lat.
J.HK.: Kwas hialuronowy utrzymuje się w skórze na ogół 6-9 miesięcy. Po tym czasie skóra nadal pozostaje dobrze nawilżona, ale ewentualne korekty ulegają stopniowemu zanikowi. Zatem jak najbardziej efekt jest odwracalny. To czego skórze nie można zabrać to zdecydowanie lepszej kondycji czerwieni wargowej. Kiedyś stosowano tzw. wypełnienia stałe, które faktycznie na bardzo długo pozostawały w skórze, ale dziś korzysta się znich znacznie rzadziej.

A.K.: Czy to, że jestem nosicielką wirusa opryszczki dyskwalifikuje mnie do zabiegu?
J.HK.: Nie, ale należy zawsze poinformować lekarza o takiej sytuacji. Dla pacjentek ze skłonnością do opryszczki wargowej są specjalne zalecenia przed i po zabiegu, ale nie bardzo uciążliwe więc bez obaw można się cieszyć nawilżonymi ustami.

A.K.: Jak wygląda zabieg?
J.HK.: Podaję kwas hialuronowy bezpośrednio w głębokie warstwy czerwieni wargowej. Przez zabiegiem pacjentka jest znieczulona oraz zostają zaplanowane miejsca wkłuć. Całość wizyty w gabinecie to czas około 40 minut.

A.K.: Usta są niezwykle wrażliwe, powiększa się je przy znieczuleniu dentystycznym?
J.HK.: Znieczulenie stomatologiczne wybierają tylko osoby o niskim progu bólu i proszę mi wierzyć, że naprawdę rzadko je podaję. W zdecydowanej większości terapii stosujemy łagodne znieczulenie kremem emla, które najczęściej zapewnia wystarczający poziom komfortu w trakcie zabiegu. Zatem bólu proszę się zbyt nie obawiać.

A.K.: Czy po zabiegu trzeba pić więcej wody? Kwas hialuronowy ciągnie wodę jak gąbka, ale musi mieć z czego ciągnąć…
J.HK.: Dużo wody powinno się pić zawsze, ale istotnie po podaniu kwasu hialuronowego do skóry powinno wypijać się jej więcej. Nie ma jednak potrzeby zwiększania dziennej porcji, jeśli pacjentka zwyczajowo i tak wypija około 2 litrów dziennie.

A.K.: Rozumiem, że po zabiegu usta są opuchnięte i wielkie. Jak długo się to utrzymuje?
J.HK.: Jest to rzecz indywidualna. Są osoby, które już po kilku godzinach przestają odczuwać jakąkolwiek opuchliznę, a są panie, które muszą odczekać kilka dni. Zdarzają się małe, krótkotrwałe siniaczki, które na ogół można doskonale zamaskować makijażem.

A.K.: Ile kosztuje zabieg?
J.HK.: Ceny są bardzo różne, a na wartość zabiegu składa się kilka czynników. Najczęściej dostrzegany przez pacjentów to wartość preparatu, ale powinno się brać pod uwagę przede wszystkim wiedzę i doświadczenie lekarza, ilość wykonanych przez niego zabiegów oraz umiejętność leczenia ewentualnych powikłań. I dlatego ceny wahają się od 800 pln do nawet 1400 zł. Od stycznia tego roku trzeba też mieć na uwadze fakt, że lekarze, którzy przekroczyli pewien próg wykonywania zabiegów muszą doliczyć VAT do wartości zabiegu. Natomiast w projekcie Pierwsze Usta by StylAge, dzięki współpracy firmy Step For Future oraz lekarzy, osoby które jeszcze nigdy nie poddały się takiemu zabiegowi mogą z niego skorzystać w cenie 676 zł, biorąc jednocześnie udział w badaniach opinii pacjenta o zabiegu. Są to niezwykle cenne badania, ponieważ dzięki nim dysponujemy wiedzą na temat odczuć i wrażeń osób biorących udział w terapii. Z kolei pacjenci mogą skorzystać z zabiegów w naprawdę przystępnej cenie.