Polub nas na Facebooku

Powiększone dłonie, stopy czy zmienione rysy twarzy – to objawy, jakie mogą świadczyć o akromegalii. Mimo charakterystycznych symptomów choroba wciąż pozostaje trudna do zdiagnozowania. Tymczasem im później rozpoznana, tym groźniejsze powikłania. Dlatego sprawdź, czy ta rzadka choroba nie dotyczy także ciebie.

Po raz pierwszy akromegalię opisał w 1886 r. francuski lekarz Pierre Marie, nadając jej nazwę, która pochodzi od greckich słów „akron”, co znaczy kończyna i „megas”, czyli wielki. Nie podał on jednak przyczyny jej występowania. Zrobił to dopiero rok później Oskar Minkowski, lekarz polskiego pochodzenia. Odkrył on, że akromegalia, zwana inaczej chorobą gigantów, związana jest z obecnością guza przysadki mózgowej, który powoduje nadmierne wydzielanie hormonu wzrostu. W rezultacie u pacjentów dochodzi m.in. do przerostu tkanek miękkich i rozrostu kości. Ich narządy wewnętrzne – serce, tarczyca, wątroba, a nawet jelita są znacznie większe, niż u przeciętnego człowieka. Nadmiar hormonu wzrostu nie tylko wpływa na sprawność chorych, ale i znacznie odbija się na ich wyglądzie.

– W miarę upływu lat u osób z akromegalią zaostrzają się rysy twarzy i rozrasta żuchwa. Powiększają się im także uszy, nos, usta i język. Jednak najbardziej widoczne są zmiany w obrębie dłoni i stóp. Wśród dorosłych niepokojącym sygnałem jest konieczność zmiany rękawiczek lub obuwia na większe. Fani starego kina z pewnością pamiętają też amerykańskiego aktora Rondo Hattona. Wydatna szczęka i duży nos zapewniały mu role czarnych charakterów, w rzeczywistości cierpiał na akromegalię – mówi prof. Wojciech Zgliczyński, kierownik Kliniki Endokrynologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

Mimo widocznych objawów choroby, o jej rozpoznaniu często decyduje przypadek, a postawienie właściwej diagnozy może zająć nawet 10 lat. I choć wygląd chorych ulega w tym czasie charakterystycznej zmianie, odbywa się to na tyle wolno, że czasem dopiero porównanie fotografii z przeszłości pozwala dostrzec różnice.

Najważniejszy jest czas

W Polsce z akromegalią żyje blisko 2,5 tysiąca osób, ale każdego roku liczba zdiagnozowanych zwiększa się średnio o 200 nowych przypadków. Chociaż choroba dotyczy obu płci, częściej rozpoznawana jest u kobiet, które z natury przywiązują większą uwagę do wyglądu i szukają przyczyny występowania niepokojących zmian. Z czasem nadmierne wydzielanie hormonu wzrostu spowodowane guzem przysadki,  wyrządza u chorych coraz więcej szkód.

– Pacjenci skarżą się na bóle głowy, kości i stawów, ograniczone możliwości ruchowe, problemy ze wzrokiem czy na wzmożoną potliwość. Ich stawy ulegają zniekształceniu, pojawia się nadciśnienie tętnicze, zaburzenia pracy serca, a także zagrażający życiu bezdech senny – wylicza prof. Marek Bolanowski, kierownik Katedry i Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu

Im szybsza diagnoza, tym większa szansa na powrót do zdrowia i życia sprzed choroby. Aby pomoc była skuteczna, Stowarzyszenie Chorych z Akromegalią i Osób Wspierających apeluje o zwrócenie uwagi na niepokojące zmiany, jakie mogą towarzyszyć chorobie, a w przypadku ich rozpoznania o skontaktowanie się z lekarzem endokrynologiem.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Edukacyjny film towarzyszący kampanii obejrzeć można pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=hVPO0a1sUQ4&feature=youtu.be

Więcej informacji na temat akromegalii znaleźć można na stronie www.akromegalia.pl oraz facebook’owym profilu Stowarzyszenia www.facebook.com/stowarzyszenieosobzakromegalia