Jura Krakowsko-Częstochowska – w krainie średniowiecznych zamków

Polub nas na Facebooku

OGRODZIENIEC, PIESKOWA SKAŁA, JASKINIA NIETOPERZOWA, DOLINA PRĄDNIKA – JEST WIELE POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO WYBRAĆ SIĘ NA JURĘ KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKĄ NAWET TERAZ, KIEDY WAKACJE JUŻ SIĘ SKOŃCZYŁY.

jura4
Zamek w Bobolicach, fot.: Marek Wojciechowski, tripsoverpoland.eu

Jura to malownicze dolinki i ostańce skalne, groty a także średniowieczne zamki pełne sekretów, które interesujące będą zarówno latem jak i jesienią, zimą czy na wiosnę. Wypad na Wyżynę Krakowsko – Częstochowską to dobry pomysł na tygodniowy urlop, ale także na weekendową wycieczkę. Jurajskie szlaki nie zawiodą ani miłośników architektury, sztuki i przyrody, ani ciekawych świata poszukiwaczy przygód. Nie zawiodą także tych, którzy lubią aktywnie spędzać wolny czas.

Podlesice, fot.: Matylda Młocka
Podlesice, fot.: Matylda Młocka

Mekka wspinaczkowa
Jura jest rajem przede wszystkim dla fanów wspinaczki skalnej. Wielu z nich wszystkie letnie i wiosenne weekendy spędza wspinając się w skałach Jury. Z kolei dla tych, którzy się nie wspinają, a chcieliby na przykład sprawdzić czy warto przywiązać się do liny też istnieją pewne możliwości. W tamtym rejonie działa wiele szkół wspinaczkowych, które organizują lekcje dla początkujących. Najbardziej popularne pod względem wspinaczkowym okolice to rejon Podlesic, Rzędkowic, Jerzmanowic, a także Mirowa.
– Jura to mekka wspinania w Polsce, a tzw. Jura północna, czyli okolice Zawiercia z kultowymi rejonami, jak Rzędkowice, Podlesice, Mirów i Podzamcze, oferuje urozmaicone wspinanie na wapiennych ostańcach o wysokości około 20 metrów. Zarówno osoby początkujące, jak i te chcące podnosić swoje umiejętności, znajdą tutaj odpowiednią dla siebie szkołę wspinania. – mówił Rafał Pietrasik, instruktor Szkoły Wspinania FreeClimbing w wywiadzie, którego udzielił portalowi
zawiercie.naszemiasto.pl.

Zamek w Ogrodzieńcu, fot.: Matylda Młocka
Zamek w Ogrodzieńcu, fot.: Matylda Młocka

Rowerowy zawrót głowy
Inną aktywną formą wypoczynku popularną w tym rejonie stał się rower. Dostępnych jest wiele ciekawych i specjalnie oznakowanych szlaków rowerowych, zarówno dla tych trenujących regularnie, a także dla tych, którzy na rower wsiadają od czasu do czasu. Jeśli nie chcemy przyjeżdżać ze swoim sprzętem to możemy wypożyczyć jednoślad na miejscu.
– Spędziliśmy tutaj urocze dni. Piasku tyle, że nawet nie zdołaliśmy się w nim przewrócić, no… nie licząc Pustyni Błędowskiej. Kamieni na wąskich zjazdach kluczących przez leśne ścieżki w sam raz. Ścieżki wiodące przez lasy od zamku do zamku. Warto tu przyjechać bo tereny są piękne – taki opis jurajskich szlaków można przeczytać na jednym z rowerowych blogów, który prowadzą Ula i Piotrek.
Trasa rowerowa dość prosta techniczne, a ukazująca wiele uroków Jury to: Mirów – Zdów – Mzurów – Trzebniów – Żarki – Góra Włodowska – Mirów. Ci, którzy wybiorą ten kierunek będą jechać najpierw widokowymi grzbietami a później głębokimi dolinami. Po drodze można zobaczyć trzy Orle Gniazda, pustelnię w Czatachowej, klasztor w Leśniowie i zabytkowe Żarki. Przed albo po wyprawie warto także zwiedzić średniowieczny zamek w Mirowie.

Inna trasa znajdująca się w południowej części Jury prowadzi Dolinkami Podkrakowskimi. Zaczyna się na parkingu Klasztoru Ojców Karmelitów w  Czernej, a później szlak prowadzi między innymi oznakowaną ścieżką rowerową (niebieski kolor). Tym szlakiem kierujemy się do Doliny Będkowskiej, po drodze przecinając Dolinę Szklarki. Później następuje długi zjazd, malowniczą Doliną Będkowską, po bokach której można podziwiać skały wapienne.
Dolinki Podkrakowskie warto zobaczyć, ponieważ znajdują się tam słynne bramy skalne, pomiędzy którymi płyną kręte potoki. Będąc w części południowej Jury warto wybrać się także do Ojcowskiego Parku Narodowego, bo jak można przeczytać na stronie internetowej Parku: „Odkryto tu wiele interesujących gatunków roślin i zwierząt oraz dokonano naukowej eksploracji jaskiń. Oprócz tego ojcowski krajobraz stał się tematem reportaży i wspomnień oraz natchnieniem dla wielu artystów i poetów”.

jura2
Zamek w Pieskowej Skale

Maszerować każdy może
Dla tych, których nie przekonują ani wyprawy rowerowe ani wspinaczka są szlaki piesze. Wystarczy ich na kilka godzin krajoznawczego marszu. W trakcie tych spacerów można odwiedzić jurajskie, średniowieczne zamki, a także jaskinie.
Na przykład przejście z Mirowa do Bobolic to piękna i niezbyt męcząca, bo licząca ok. 1,5 km wycieczka. Warto ten spacer odbyć, bo można po drodze obejrzeć ruiny zamku w Mirowie i zrekonstruowany zamek w Bobolicach.
Ciekawy może okazać się okazać marsz na Górę Birów. Powstał na niej gród królewski wzorowany na typowej średniowiecznej twierdzy. Każdy może do niego wejść i zobaczyć jak wyglądało życie w tamtym czasie. Z kolei w miasteczku Żarki wyznaczono Szlak Kultury Żydowskiej, na którym znajdują się najciekawsze zachowane zabytki oraz miejsca związane z kulturą żydowską. W Żarkach można zjeść także dobrą pizzę, którą serwuje sam Włoch.
Rodzaj, charakter i długość trasy w zależności od tego z kim mamy ją przejść, można dobrać przeszukując przewodniki, rozmawiając z miejscowymi, a także zaglądając na stronę internetową
jura.com.pl.

Jeśli komuś znudzi się wspinanie, rower, oglądanie form skalnych czy podziwianie nowych gatunków roślin to zawsze pozostaje wypad do Krakowa albo na Jasną Górę, bo to całkiem niedaleko. Niezależnie od tego, co kto lubi to każdy na Jurze znajdzie coś dla siebie. Dlatego to miejsce trzeba odwiedzić przynajmniej raz w życiu.

VQ-03_2013_juraArtykuł ukazał się w internetowym magazynie dla kobiet
VERONIQUE 03/2013