Czy koniec wakacji to koniec odpoczynku?

Polub nas na Facebooku

Ostatnie dni Twojego urlopu. Dzieci wracają do szkoły, Ty też idziesz do pracy, a na biurku czeka już stos papierów z listą rzeczy do zrobienia. Gdyby tego było mało, w skrzynce leżą już pisma z urzędów, dlatego musisz pofatygować się w tym wirze pracy do kilku instytucji. Czujesz, że Twój kalendarz przypomina raczej Never Ending Story niż The Final Countdown, a doba trwa tylko 24 godziny. Gdzie tu znaleźć jeszcze czas na odpoczynek? Czy w ogóle da się zrelaksować w innym czasie niż urlop? Oczywiście, że tak! Trzeba jedynie wiedzieć, jak to zrobić.

fot.: Bino Storyteller, unsplash.com
fot.: Bino Storyteller, unsplash.com

Małe nagrody

Każda z nas w ciągu pracowitego tygodnia, pełnego domowych obowiązków i pracy, chce poczuć choć przez chwilę, że zasługujemy na relaks. I słusznie! Może nie ma czasu na miesięczny wypad do ciepłych krajów, ale są inne sposoby, by móc nagrodzić siebie za małe sukcesy. Jedną z opcji są małe przyjemności. Nie mam tu na myśli niczego wymyślnego, luksusowego, ale na przykład wyjście do kina, koncert po wyczerpującym dniu, ulubione danie w przytulnej restauracji lub zwyczajne spotkanie z przyjaciółką. Myślisz pewnie, że ta godzina wyjęta z życia ma dla Ciebie ogromne znaczenie, a ja twierdzę zupełnie inaczej – to absolutne minimum, by naładować swoje baterie na resztę tygodnia. Pomyśl sobie, że długotrwały stres i brak odpoczynku odbiją się prędzej czy później na twoim zdrowiu, samopoczuciu a w konsekwencji na swoich bliskich. Chcesz, aby Twoi domownicy oglądali codziennie zmęczoną, zestresowaną i złą mamę, żonę czy córkę? Jestem pewna, że oni również chcą mieć w domu pełną życia, energiczną kobietę.

Wieczorna oaza

Są sytuacje, w których nie masz możliwości lub ochoty wychodzić na zewnątrz. To również szansa, by móc zrelaksować się, przemyśleć różne sprawy i odpocząć. Sposób jest prosty. Informujesz swoich domowników, że barykadujesz się w łazience i robisz domowe SPA – zapalasz ulubioną świecę, na wannie stoi już Twój ulubiony napój, masz też trochę smacznych przekąsek, w tle towarzyszy Ci muzyka. Nie potrzebujesz sesji zabiegów w luksusowym hotelu, by móc stworzyć niezwykłą atmosferę. Równie dobrze możesz zaszyć się w sypialni i robić wszystko, na co przyjdzie Ci ochota. Książka lub audiobook, dobre jedzenie – wieczór idealny. Pamiętaj, aby wyznaczyć sobie raz, dwa razy w tygodniu swoją strefę relaksu, do której wstęp masz tylko Ty.

Nie musisz być ideałem!

Każda z nas chce robić wszystko perfekcyjnie. Dom zawsze przygotowany na przyjście gości, dzieci idealnie wyprawione do szkoły, rodzice nieustannie dumni z naszych osiągnięć i wiecznie zadowolony partner. Chcesz o wszystko zadbać sama, ale tym samym zapominasz o sobie. Pamiętaj, że nie istniejesz wyłącznie po to, by zadowalać innych. Świat się nie zawali tylko dlatego, że dziś nie będzie dwudaniowego obiadu z domowym ciastem na deser. Nic się nie stanie również, gdy Twój partner będzie musiał sam iść do urzędu lub posprzątać mieszkanie. Proszenie kogoś o pomoc jest przywilejem, z którego możesz skorzystać i to nadal będzie w porządku! Jeśli masz wątpliwości, jak to powinno działać, rozpisz wspólnie z rodziną plan tygodniowy, w którym będzie podział obowiązków i każdy dostanie swoje zadanie do wykonania. Po czasie inni będą Ci wdzięczni za to, że chcesz, by rodzina była zespołem, który wspólnie pracuje na Wasze wspólne szczęście.

Chwila ciszy absolutnej

Oprócz relaksu w postaci wykonywania ulubionych zajęć, czytania książek i poświęcania się pasjom, trzeba też wziąć pod uwagę to, co ignorujemy najczęściej – ciszę. Może się wydawać, że to marnowanie czasu, bo przecież w ciągu dwudziestu minut siedzenia w ciszy można zrobić tyle rzeczy! Ja jednak twierdzę, że te kilka, kilkanaście minut całkowitego spokoju dziennie musi być uwzględnione w życiu każdego człowieka. Jest to moment, kiedy myśli układają się w logiczną całość, ciało staje się zrelaksowane, umysł również odpoczywa. Gwarantuję, że po takiej krótkiej sesji będziesz dużo bardziej wypoczęta niż po godzinie siedzenia na kanapie przed telewizorem.

Próbujemy od dziś?

Nie jutro, nie za tydzień, to musi się stać teraz. Ostatni dzwonek, żeby zawalczyć o swój wolny czas i odpoczynek. Nie zapominaj, że aktywny dzień musi poprzedzać odpowiedni sposób wypoczynku. Da się to zrobić każdego dnia małymi krokami, skutecznie i bez strat. Twoi bliscy na pewno odczują różnicę, kiedy będą mogli zobaczyć Cię pełną energii, uśmiechniętą i gotową do dalszych wyzwań. Też chcesz się tak poczuć? Nic prostszego. Przeczytaj ten artykuł jeszcze raz, zacznij już od dziś.

tekst: Karolina Cwalina, PCC ICF life&business coach