Polub nas na Facebooku

Nawet w najlepszych parach zdarzają się kłótnie, zwłaszcza gdy partnerzy na bieżąco nie rozwiązują problemów. Zdrowa kłótnia jest jak burza: prowadzi do gwałtownej wymiany poglądów, po której atmosfera się oczyszcza i wracają słoneczne chwile.

fot.: Brandi Redd, unsplash.com

Gorzej, gdy awantura niesie duże emocje, po których następuje impas, brak pomysłu na rozwiązanie sytuacji i… cisza. Zamiast pojednania, kochający się ludzie zaczynają się torturować w milczeniu.

To właśnie ciche dni: rodzaj zimnej wojny na milczenie i emocje, kiedy partnerzy zastygają we wściekłości i urazie. Każde z partnerów obstaje przy swoim i nie chce nawet słyszeć o kompromisie.

Ciche dni to swoista próba sił. Kto pierwszy się ugnie i zrezygnuje ze swoich racji? Dlaczego tak się dzieje? Czy taka strategia się sprawdza?

To sposób na ukaranie partnera za to, co zrobił lub powiedział. Dążenie do tego, by milczenie i chłód go zabolały, ubodły, dotknęły. Partner traktowany jest jak powietrze, ignorowany, lekceważony. Celem tej metody jest złamanie partnera, przejęcie swego rodzaju władzy w związku, jednoznaczny komunikat: „To JA stawiam na swoim”.

To komunikat: ja tu ustalam reguły gry, będzie tak, jak ja chcę, bo to ja rozdaję karty – „po co ja mam z tobą rozmawiać, skoro ty, jak zwykle, nic nie pojmiesz i nie zrozumiesz?”. Głos zabiera uraza i lekceważenie partnera. Im więcej jest cierni, tym trudniej jest powrócić do bliskości, tym trudniej jest zapomnieć, wybaczyć, puścić w niepamięć. Urazy są jak cegiełki: z nich budowany jest mur pomiędzy partnerami. Dewastuje się poczucie bliskości.

Takie kampanie milczenia to typowe zachowania ucieczkowe. Karanie tzw. „cichymi dniami” ma często swoje źródło w destrukcyjnych wzorcach z dzieciństwa.

Jeżeli rodzice (lub rodzic) zamiast rozmawiać, uciekali w milczenie, to dziecko cierpiało w takim układzie, a zarazem uczyło się, że takie zachowanie jest możliwe do zastosowania w przypadku problemów relacyjnych.

O ile obrażanie się na siebie i nieodzywanie przez jakiś czas jest adekwatne w przypadku małych dzieci, to już w przypadku osób dorosłych jest wyrazem niedojrzałości i braku umiejętności konstruktywnego rozwiązywania problemów.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWarszawski Dzień Kapelusza
Następny artykułPiękny i zdrowy biust bez tajemnic – bieliźniany autorytet, ekspert w dziedzinie brafittingu, stanikowa stylistka gwiazd Izabela Sakutova
Celina Szumska
Coach, Trener i Mediator Stały. Menedżer z wieloletnim doświadczeniem zdobytym na kierowniczych stanowiskach międzynarodowych przedsiębiorstwach (logistyka, finanse, bankowość, sprzedaż). Specjalizuje się w zarządzaniu strategicznym, operacyjnym, przywództwie, efektywności, przedsiębiorczości oraz innowacyjności. Prowadzi coachingi z przedsiębiorcami oraz osobami indywidualnymi, specjalizując się w coachingu menedżerskim, życia i rodzicielskim. Pomaga w odkryciu i przezwyciężeniu barier utrudniających realizację założonych celów w dziedzinach związanych z kompetencjami miękkimi, pracą z emocjami, wartościami i biznesem. Wspiera w systemowych procesach zmiany i reorganizacji firm, rozwija kadrę menedżerską w obszarze zarządzania przez cele, komunikacji, sprzedaży. Prowadzi business i executive coaching dla członków zarządu, kadry menedżerskiej, specjalistów i ekspertów. Opracowuje, przygotowuje i wdraża programy tworzenia kultur organizacyjnych opartych na coachingu i mentoringu. Jest propagatorką rozwoju osobistego młodzieży licealnej i studenckiej. Jako Mediator Stały pomaga w znalezieniu rozwiązań dotyczących konfliktów w sferze prawa cywilnego, rodzinnego i gospodarczego.